czwartek
| 18 października 2018
Zuzanna Dąbrowska | 16 września 2018

Polityka retweeta

Mazurek

Kilka dni temu przeczytałam zdanie, napisane przez jedną z ważnych osób w Prawie i Sprawiedliwości, które kazało mi się zatrzymać. Ale o tym za chwilę.

Debatę publiczną w naszym kraju zdominowała w ostatnich dniach (a przynajmniej do czwartku, bo w piątek pojawił się nowy, gorący temat – boty w kampanii wyborczej Andrzeja Dudy) kwestia polityki migracyjnej. Czy rząd PiS łamie jedną ze swoich najważniejszych i najlepiej odbieranych przez społeczeństwo obietnic, czyli "zero nielegalnych imigrantów w Polsce"? Głos w tej sprawie, bardzo skutecznie, zabiera środowisko narodowców, którym poprzez media społecznościowe udaje się docierać do szerokiego grona odbiorców. Rugowani z większości mediów, za pomocą Twittera i Facebooka próbują przekonywać, że nasze granice są dziurawe jak ser szwajcarski i politycy władzy absolutnie sobie z tym problemem nie radzą. Co więcej, świadomie pozwalają na napływ tysięcy imigrantów, zwłaszcza tych zarobkowych, ponieważ nie mają innej recepty na wypełnienie deficytu pracowniczego.

To nie jest tekst o polityce migracyjnej. To jest tekst o polityce informacyjnej. I o tym, jak bardzo PiS w tę politykę ostatnio "nie potrafi".

Być może mieszkańcy mniejszych miejscowości i miast nie zauważają tego, że nasze ulice stają się coraz bardziej kolorowe. Mieszkając natomiast w Warszawie, porównując ostatnie kilka miesięcy, nie sposób nie dostrzec, jak wielu jest u nas obcokrajowców. Ukraińcy wożą nas Uberem, Hindusi dostarczają jedzenie. Nie trzeba być specjalistą, aby zacząć zadawać sobie pytania: Czy aby na pewno wszyscy przebywają w Polsce legalnie? Czy są tylko na chwilę, czy zamierzają się w Polsce osiedlić? Jaki wpływ ma ich obecność na rynek pracy (kogo wybierze pracodawca: "roszczeniowego" Polaka czy Ukraińca, którego zadowoli najniższa krajowa)? Jaki wpływ, w długoletniej perspektywie, będzie miała ich obecność na nasze społeczeństwo? To pytania, które dla ludzi myślących zdroworozsądkowo są absolutnie naturalne. Nie ma w tym grama rasizmu ani innego – izmu czy fobii.

Zaczęliśmy zadawać te pytania głośno. Oliwy do ognia dodały wypowiedzi Pawła Chorążego, Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju, które podały podczas spotkania organizowanego przez Klub Jagielloński (warto zaznaczyć, że w piątek, właśnie ze względu na kontrowersyjne wypowiedzi dot. migracji, Chorąży został zdymisjonowany przez premiera). Na stronie resortu inwestycji można znaleźć ciekawy dokument zatytułowany "Nowe priorytety rządowej polityki migracyjnej". Uczestniczyłam w marcowej konferencji ministra Jerzego Kwiecińskiego poświęconej temu zagadnieniu i zerkając do notatek, przypominam sobie jedną z tez, jaka padła podczas spotkania. A mianowicie – nowa polityka migracyjna ma być dostosowana do priorytetów rynku pracy; koncentrować się na uzupełnieniu zasobów pracy obcokrajowcami, a także zapobiegać dalszej emigracji i zachęcić Polaków do powrotu do kraju. O planach ściągnięcia do Polski pracowników z Filipin pisały zagraniczne gazety. Tak było, wszystko można sprawdzić.

Jako dziennikarka uważam swoich słuchaczy i czytelników za osoby inteligentne. Uważam, że człowiekowi należy przedstawić fakty i pozwolić na wyciąganie wniosków. Nie muszę przygotowywać gotowych tez, które odbiorca miałyby jedynie łykać, ponieważ taką postawę uznaję za brak szacunku. Tego samego oczekuję od rządzących, że będą na wątpliwości społeczne odpowiadać po pierwsze zgodnie z prawdą, a po drugie z szacunkiem do obywateli.

Co na to wszystko Prawo i Sprawiedliwość? Zamiast wykorzystać okazję i całą sytuację obrócić na swoją korzyść, poprzez rozpoczęcie systemowej debaty na temat polityki migracyjnej, wysyła komunikat: nic się nie dzieje, wszystko jest w porządku, zmian nie będzie. I tu nastąpiło moje wielkie rozczarowanie. W odpowiedzi na szum medialny Tomasz Poręba – europoseł PiS i szef sztabu wyborczego tej partii – napisał na Twitterze: "Nie ma i nie będzie żadnego projektu rządu PiS dotyczącego masowego ściągania imigrantów. Bezpieczeństwo Polaków przede wszystkim". Żadnego konkretnego dementi, odniesienia się do twardych faktów. Ten wpis zretweetowała wicemarszałek, rzecznik partii rządzącej, Beata Mazurek. Dodała od siebie: "Właśnie. Podajcie dalej".

Być może jestem przewrażliwiona i mam zawyżone oczekiwania wobec polityków, jednak te słowa pani wicemarszałek naprawdę mnie przygnębiły. To tyle od rzecznika PiS? "Podajcie dalej"? Podajcie dalej, oczywiście bez drążenia i pytań. Mamy podawać dalej komunikaty partyjne, nie dostając jak dotychczas w zamian rzetelnej odpowiedzi na nasze wątpliwości? To nie jest polityka komunikacyjna, ale polityka retweeta. My piszemy, wy podajecie. My mówimy, wy słuchacie. Wy zadajecie pytanie, my was ignorujemy.

Udawanie, że temat nasilającej się fali emigracji do Polski z bliższego i dalszego Wschodu nie istnieje, nie jest rozwiązaniem. Unikanie odpowiedzi na pytania społeczeństwa, nakręca jedynie spiralę niepewności i daje pole do snucia przeróżnych tez i domysłów. Szczególnie, gdy z rządu usuwa się człowieka, który głośno mówił o ściąganiu imigrantów zarobkowych. Teraz pytań będzie tylko przybywać.

Fot. Aleksandra Kasperska

Opublikował:
Zuzanna Dąbrowska
Author: Zuzanna Dąbrowska
O Autorze
Zuzanna Dąbrowska – Dziennikarka z wykształcenia i pasji. Reporterka Radia Maryja, zajmująca się przede wszystkim życiem Sejmu.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.