czwartek
| 22 lutego 2018
 

Będzie gorąco! Hodowcy zapowiadają protesty przeciwko ustawie zakazującej hodowli zwierząt na futra.

Ewa Zajączkowska: | 19 listopada 2017

 

Listopad jest gorącym miesiącem dla polskich rolników. Do Sejmu wpłynął projekt nowelizacji Ustawy o ochronie zwierząt, którego najbardziej kontrowersyjnym zapisem jest wprowadzenie zakazu hodowli zwierząt na futra od 1 stycznia 2022 roku. Nowelizacja przygotowana przez Parlamentarny Zespół Przyjaciół Zwierząt, złożona przez posła PiS Krzysztofa Czabańskiego uderza w prężną gałąź polskiego rolnictwa, likwidując nawet 60 tys. miejsc pracy i pozbawiając rząd wpływów do budżetu w kwocie 2 mld zł.

W przygotowaniu projektu bardzo aktywne było stowarzyszenie Otwarte Klatki, którego prezeska w nagraniu z ukrytej kamery przyznaje, że współpracuje z niemieckim koncernem utylizacyjnym w walce o "surowiec" z polskimi fermami futrzarskimi. Tym surowcem są odpady poubojowe, którymi hodowcy, głównie norek, karmią zwierzęta hodowlane, a które kupują od polskich przetwórców ryb i producentów drobiu. Gdy zakaz zostanie wprowadzony, producenci i przetwórcy zapłacą niemieckim koncernom za utylizację, co wpłynie na końcową cenę ryb i kurczaków na sklepowych półkach. Wartość odpadów poubojowych to nawet pół miliarda złotych.

Polscy hodowcy bardzo często zaznaczają, że zakaz doprowadzi do utraty przez nich całego dorobku życia, pozbawi tysiące osób źródła utrzymania oraz utnie wpływy do budżetu, ponieważ wartość eksportu naturalnych skór futrzarskich szacuje się na 2,5 mld zł.

W związku z niepokojącymi doniesieniami hodowcy zapowiadają ogólnopolskie protesty.

– Nie chcemy tego zrobić, ale jeśli będziemy zmuszeni, to wyjdziemy i będziemy stanowczo protestować. Nie możemy pozwolić na to, żeby nam wszystko zabrano, bo co mamy do stracenia? Jeśli nam chce się zabrać wszystko, to nie mamy nic do stracenia. Wyjdziemy na ulicę – niestety powtarzam, że nie chcemy tego zrobić – ale zrobimy to. Będziemy bardzo głośno protestować i nie pozwolimy sobie na to, żeby odebrano nam – powtarzam raz jeszcze – dorobki całego naszego życia. Już hodowcy, już ich rodziny, już pracownicy przeorganizują ją i z pewnością w bardzo niedługim czasie można spodziewać się ogólnopolskich protestów

– mówi Szczepan Wójcik, prezes Instytutu Gospodarki Rolnej w rozmowie z Radio Maryja.

Liczba 60 tys bierze się stąd, że, jak podają eksperci, m.in. dr Marian Szołucha z Akademii Finansów i Biznesu "Vistula", w samej branży futrzarskiej zatrudnionych jest ponad 13 tys osób, ok. 40 tys to osoby zatrudnione w branżach kooperujących z hodowcami.

Podczas posiedzenia Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, na którym omawiano konsekwencje wprowadzenia zakazu hodowli zwierząt na futra, przewaga hodowców, producentów i przedsiębiorców nad aktywistami była miażdżąca.

 

radiomaryja.pl/EZ/fot. eNorka


Zobacz więcej z kategorii: Polska | Świat | Gospodarka | Opinie | Bez komentarza | Po godzinach | wSensie.tv
wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Ta strona wykorzystuje do swojego działania pliki Cookies. Możesz je zablokować w ustawieniach swojej przeglądarki. Blokada może spowodować niepoprawne działanie strony lub brak dostępu do niektórych jej funkcji. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zamknij