środa
| 25 kwietnia 2018
 

YouTube blokuje za niewygodne treści. Najwidoczniej wolność słowa działa tylko w lewą stronę

Ewa Zajączkowska: | 02 stycznia 2018
Marcin Rola ban na YouTube

 

Tym razem ofiarą stał się kanał portalu wRealu24.pl, z którego notorycznie usuwane były materiały wideo nie odpowiadające treścią retoryce serwisu. Kanał, który subskrybuje blisko 100 tys. widzów, zawiesił działalność w obawie przed groźbą całkowitej likwidacji konta. Za co? Za krytykę lewactwa, które narzuca swoje poglądy różnymi sposobami, m.in. przez takie serwisy jak YouTube czy Facebook.

Nie jest żadną tajemnicą, przynajmniej dla prawej części opinii społecznej, że za użycie nieodpowiednich słów w poście, czy podczas nagrania video, grozi ban. Niekiedy tymczasowy, jako pogrożenie palcem przez social media Big Brothera, innym razem trwały, aby to, co "niewłaściwe" nie było dostępne w Internecie. Swoją drogą ciekawe, czy ci, którzy stoją po światopoglądowo lewej stronie barykady mają takie same problemy z wolnością wypowiedzi? Śmiem wątpić.

Najlepszym przykładem jest wspomniany kanał portalu wRealu24.pl, gdzie cykliczne bany w postaci usuwania materiałów wideo przez administrację YouTube zaczęły się od materiału z tegorocznego Marszu Niepodległości. Nasuwa się wniosek, że film nie odpowiadał przekazowi, jaki miał zostać wykreowany na temat jedynego takiego marszu w Europie, a ten przekaz, kreowany przez zachodnie media, był jasny: W Marszu Niepodległości idą faszyści i naziści. Materiał Marcina Roli ukazywał, jak Marsz Niepodległości wyglądał naprawdę, szybko nabił oglądalność i pewnie dlatego YouTube postanowił go usunąć. Możliwe, że jakaś "sympatyczna" grupa z jakiegoś ośrodka zrobiła rajd i dzięki internetowym trollom doprowadziła do zdjęcia tego i kilku innych materiałów kanału wRealu24.pl z YouTube…? Oczywiście, to tylko spekulacje.

"Otrzymaliśmy już drugie ostrzeżenie (trzecie równa się usunięciem konta)"

– czytamy w oficjalnym komunikacie, który ukazał się na profilu wRealu24 na Facebooku.

W wypadku drugiego ostrzeżenia czuję się wywołana do tablicy ponieważ dotyczyło ono materiału, który nagraliśmy wspólnie z Marcinem Rolą. Najpierw został po prostu zdjęty, gdy pojawił się po raz drugi, administratorzy kanału wRealu24.pl dostali wiadomość, że jeżeli kanał otrzyma "trzy takie same ostrzeżenia" konto zostanie wyłączone.

Materiał, o którym wspomniałam, dotyczył m.in. delegalizacji Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. W tym momencie warto przypomnieć pewną akcję, gdy tenże właśnie Ośrodek wymyślił sobie, że doprowadzi do zbanowania prawicowych portali na Facebooku. Na 2 tys zgłoszonych przez trolli profili, 300 przestało istnieć. Pisaliśmy o tym TUTAJ. Przypadek? Nie sądzę.

Ewidentnie mamy do czynienia z podwójnymi standardami, jakie panują na portalach społecznościowych i serwisach internetowych, gdzie publikowane mogą być treści "jedynie słuszne", a także z techniką manipulacji, zwaną "upside down", gdzie wszelkie wartości i normy, jak choćby wolność słowa, są wywrócone do góry nogami i zazwyczaj to, co reprezentują sobą ludzie o lewicowych, żeby nie powiedzieć lewackich, poglądach przypisywane jest tym, którzy w sposób wyważony i merytoryczny wygłaszają swoje poglądy, często piętnując mowę nienawiści.

Ewa Zajączkowska

Fot. Facebook Marcin Rola/wSensie


Zobacz więcej z kategorii: Polska | Świat | Gospodarka | Opinie | Bez komentarza | Po godzinach | wSensie.tv
wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Ta strona wykorzystuje do swojego działania pliki Cookies. Możesz je zablokować w ustawieniach swojej przeglądarki. Blokada może spowodować niepoprawne działanie strony lub brak dostępu do niektórych jej funkcji. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zamknij