piątek
| 23 lutego 2018
 

"Człowiek Koń" i jego andropauza

Sandra Skibniewska: | 14 listopada 2017

Jedno z moich ulubionych przysłów brzmi "Niedaleko pada jabłko od jabłoni". Niestety, nie zawsze jest tak, że jabłonka wyda dorodny owoc w postaci podobnego do siebie jabłuszka.

Romana Giertych nie trzeba nikomu przedstawiać. Znany, ze swego oryginalnego fizis, adwokat lubuje się w potyczkach słownych. Niegdyś "rasowy" Wszechpolak i narodowiec. Dziś już raczej brylujący na salonach prawnik. Kiedyś człowiek kontynuujący spuściznę po dziadku Jędrzeju Giertychu, dziś skaczący na marszach KOD "człowiek koń".  Mimo twardych poglądów ojca Macieja, który działał w opozycji antykomunistycznej, Roman Giertych i jego życiorys zaświadczają raczej o balansowaniu na granicy przeróżnych nurtów i myśli politycznych.

W "zamierzchłych" czasach "człowiek zwany koniem" był zagorzałym przeciwnikiem homoseksualizmu. Jakiś czas później zapomniał, że reprezentował prawe skrzydło i dokonał całkowitej przemiany światopoglądowej. Nie jak "koń", jak kameleon. Wielokrotnie uderzał w środowiska, które na kanwie upadłej Ligi Polskich Rodzin, budowały organizacje narodowe. A on jako gasnąca gwiazda biegał od drzwi do drzwi. Pukał do PiS, dzwonił do PO, by w końcu wylądować na pikiecie KOD żwawo podskakując i wykrzykując do megafonu. Może to kwestia braku pomysłu na siebie, a może andropauza?

"Frankenstein"(przydomek R.G) bolejąc nad tym, że media odesłały go do lamusa, co jakiś czas daje o sobie znać wbrew wszystkim i wszystkiemu. Wyłania się wówczas z czeluści Internetu i stukając placami w klawiaturę wypuszcza w eter "ciekawe" przemyślenia. Tym razem "człowiek zwany koniem" postanowił wyzwać na pojedynek uczestników i sympatyków Marszu Niepodległości. Według Giertycha maszerujący w intencji odzyskania przez Polskę niepodległości zdjęli maski. Potomek Jędrzeja Giertycha napisał na swoim koncie, na Twitterze, że polscy patrioci kultywujący tradycje narodowe to "rasiści". Aby wzmocnić przekaz i skupić uwagę internautów "człowiek koń" umieścił na Facebooku kilka zdań dotyczących MN. A jak, Roman jest wszędzie. Twitter i Facebook nie są mu obce. Wedle obserwacji Giertycha, zapewne poczynił je zza ekranu z włączonym pasmem TVN, "okrzyki i gesty, nawiązywały do ideologii nazistowskiej, rasizmu i nacjonalizmu".  Być może mam problemy z interpretacją tekstu pisanego, czy hasło "My chcemy Boga" to przejaw rasizmu? Z szacunku do osób starszych nadmienię tylko, że nie zawsze starość pozwala starzeć się z godnością. Czasem dzieje się tak, że człowiekiem targają silne emocje, które wywierają nieodwracalne zmiany w psychice. Myślę, że na mszy poprzedzającej kolejny Marsz Niepodległości polscy patrioci powinni pomodlić się w intencji Romana Giertycha. Może wspólna modlitwa pomoże mu zrozumieć, że rasizm to nie nazizm a nacjonalizm to nic zdrożnego. 

Sandra Skibniewska

Fot. Facebook Roman Giertych/Taniutko.pl(kolaż)

 

 

 

 

 

 


Zobacz więcej z kategorii: Polska | Świat | Gospodarka | Opinie | Bez komentarza | Po godzinach | wSensie.tv
wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo. 2018 Copyright wSensie.pl
Ta strona wykorzystuje do swojego działania pliki Cookies. Możesz je zablokować w ustawieniach swojej przeglądarki. Blokada może spowodować niepoprawne działanie strony lub brak dostępu do niektórych jej funkcji. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zamknij