25 listopada 2017
sobota
POGODA:
ZNAJDZIESZ NAS NA:

Z ogromnym zainteresowaniem uczestniczyłem we wspólnym  posiedzeniu Sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej, które odbyło się w dniu 9 listopada 2017 roku. Przedmiotem posiedzenia była informacja Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi na temat wpływu hodowli zwierząt futerkowych na gospodarkę lokalną w Polsce.

W pierwszej części posiedzenia wysłuchaliśmy zwięzłej informacji przedstawiciela Ministerstwa na temat miejsca hodowli zwierząt futerkowych w gospodarce narodowej, w tym w szczególności w rolnictwie. Dowiedzieliśmy się, ile jest ferm w Polsce, jaka jest szacowana wielkość stada samic, wielkość eksportu i wartość całego sektora. Z informacji tej jednoznacznie wynikało, że branża hodowli zwierząt futerkowych jest działem rolnictwa opartym na rachunku ekonomicznym, przynoszącym dochód hodowcom i budżetowi kraju. Tym samym korzystnie oddziałuje także na gospodarkę lokalną, przez tworzenie miejsc pracy, odprowadzanie podatków do samorządowych organów administracji (gminy, powiaty) i współpracę z nimi w zakresie rozwoju lokalnej  infrastruktury.

Drugą część posiedzenia wypełniły głosy gości uczestniczących w debacie. Zabierający głos jednoznacznie określali się jako przeciwnicy hodowli zwierząt futerkowych lub jako obrońcy tej hodowli.

Przeciwnicy hodowli przekonywali, że hodowla nie sprzyja rozwojowi lokalnemu, bowiem, jak wynikało ze słów mieszkańców miejscowości, w których były zlokalizowane fermy lub była planowana ich lokalizacja (oni sami zabierali głos w trakcie debaty), takie tereny tracą na wartości i przestają być atrakcyjne jako miejsca na agroturystykę, a podatki płacone przez fermy są zaniżane. Podnoszono także argument, że aktualna polityka rolna ma chronić gospodarstwa rodzinne oraz że kontrole NIK wykazały cały szereg uchybień w większości kontrolowanych obiektów. Mieszkańcy w wypowiedziach skarżyli się także (lub obawiali się) problemu specyficznych zapachów z ferm oraz zwiększonej obecności much w otoczeniu ferm. 

Po stronie obrońców hodowli głos zabierali przedstawiciele różnorodnych środowisk związanych z branżą futerkową.

Przedstawiono trzy raporty:

1. "Wpływ hodowli zwierząt futerkowych na gospodarkę lokalną w Polsce". Autorzy raportu w kilkunastu punktach podsumowania wykazali korzystny wpływ istniejących ferm i przedsiębiorstw związanych z fermami na rozwój gospodarki lokalnej.

2. "Ekologiczne aspekty funkcjonowania hodowli zwierząt futerkowych – utylizacja ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego – UPPZ". W tym raporcie podkreślono rolę ferm zwierząt futerkowych jako naturalnego ogniwa zagospodarowania ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego: pozostałości z ubojni drobiu i przetwórstwa rybnego  są spożywane przez mięsożerne zwierzęta futerkowe, a w efekcie jako produkt finalny uzyskujemy ich skóry, będące wartościowym przedmiotem eksportu.

3. "Wpływ hodowli zwierząt futerkowych na gospodarkę kraju". Ten raport przedstawia wartość rynku skór futerkowych na świecie i podkreśla znaczące miejsce Polski.

Głos po stronie obrońców hodowli zabrał hodowca, który podkreślił, że większość ferm to fermy rodzinne, właściciel sam mieszka na terenie fermy lub w jej pobliżu, sam na niej pracuje wraz z najbliższą rodziną. On także jest w takiej sytuacji, pobrane przez niego kredyty i posiadany majątek trwały (urządzenia fermowe) nie będą mogły być inaczej wykorzystane i nie wyobraża sobie, jak miałaby wyglądać jego  przyszłość po wprowadzeniu zakazu hodowli. Na jego pytanie do uczestników debaty, czy są wśród nich osoby w podobnej sytuacji, kilkanaście osób podniosło ręce.

Inny z hodowców zabierając głos powiedział, że jeśli chodzi o zapachy, to musimy mieć na uwadze, iż wieś jest miejscem pracy rolnika, a zapachy wiążą się także z hodowlą drobiu, świń czy bydła, jest to element życia na wsi.

Głos w obronie hodowli zabrali także: przedstawiciel przetwórstwa rybnego i właścicielka ubojni drobiu. Oni również podkreślali, że ich firmy działają w skali lokalnej i dzięki fermom, które odbierają od nich uboczne produkty pochodzenia zwierzęcego mogą być konkurencyjni  i dostarczać konsumentom produkty żywnościowe w przystępnej cenie.

Głos zabrał także przedstawiciel gminy Goleniów. Podkreślił, jak wielką rolę w funkcjonowaniu gminy odgrywa branża futerkowa, bowiem na terenie gminy są nie tylko fermy, ale także kuchnia paszowa, lotownia skór oraz zakłady produkujące sprzęt dla ferm. Te firmy zapewniają miejsca pracy dla mieszkańców i są partnerami w budowaniu infrastruktury gminnej, a także w działaniach kulturalnych czy rekreacyjnych na rzecz mieszkańców. Fermy, czy inne obiekty są lokalizowane w terenach nieatrakcyjnych pod względem agroturystycznym.

Głos zabrał także przedstawiciel związku hodowców zwierząt futerkowych. Podkreślił on, że branża jest cały czas otwarta na merytoryczną dyskusję odnośnie problemów, jakie mogą wiązać się z hodowlą zwierząt futerkowych na szczeblu lokalnym. Zarzuty przeciwników hodowli odnoszące się do niewłaściwych warunków utrzymywania zwierząt spowodowały, że związki hodowców w porozumieniu z domami aukcyjnymi przeprowadzają certyfikację dobrostanu na wszystkich fermach.  Wcześniejsze zarzuty o niekontrolowane ucieczki zwierząt spowodowały wprowadzenie przepisów o konieczności posiadania przez każdą fermę podwójnego ogrodzenia. Podnoszone wyniki kontroli NIK z roku 2011 tak naprawdę dotyczyły nieprawidłowości w funkcjonowaniu inspekcji weterynaryjnej, a nie samych ferm, zaś powtórzona po kilku latach kontrola wykazała znaczący spadek nieprawidłowości.  Branży futerkowej zależy na pozytywnym wizerunku, bowiem Polska posiada  najnowocześniejsze na świecie obiekty (fermy, kuchnie paszowe), o bardzo wysokich standardach. Jeśli ktoś zetknie się z nieprawidłowościami w funkcjonowaniu ferm, może to zgłosić do inspekcji weterynaryjnej, inspekcji ochrony środowiska, inspekcji budowlanej, bowiem istnieje cały szereg możliwości legalnego kontrolowania i usuwania takich nieprawidłowości w ramach istniejącego porządku prawnego.

Próbując zrozumieć i uporządkować argumenty obydwu stron myślę, że przedstawiane argumenty organizacji przeciwnych hodowli odnosiły się do zagadnień lokalnych rozumianych jednostkowo, jako interesy pojedynczych ludzi. W dyskusji były przytaczane głosy i wyrażane opinie wyłącznie w imieniu tych, którzy mają poczucie iż są pomijani, wykorzystywani, ignorowani. Organizacje zwalczające hodowlę zwierząt futerkowych skupiły się na przykładach ilustrujących ich punkt widzenia, całkowicie ignorując inną możliwość rozumienia pojęcia "lokalna gospodarka".

Z kolei obrońcy hodowli przez "gospodarkę lokalną" rozumieją oddziaływanie i relacje między uczestnikami życia lokalnego (w tym przypadku: mieszkańcy – właściciel fermy/inwestor – władza samorządowa), ale w skali całego kraju. Zagadnienie gospodarki lokalnej nie dotyczy jednego, wybranego przykładu, zagadnienie to musi być widziane szerzej, w perspektywie wszystkich lokalnych społeczności.

Nikt z obrońców hodowli  nie ukrywał, że możliwe jest pojawienie się nieprawidłowości w funkcjonowaniu ferm, czy sporów między mieszkańcami a właścicielem fermy względnie inwestorem i że jest to za każdym razem problem wymagający rozwiązania, jednak nie mogę pogodzić się z argumentacją, że jedynym sposobem rozwiązania takiego lokalnego konfliktu jest zakazanie hodowli zwierząt futerkowych w całym kraju.

A wracając do pytania zawartego w tytule: zakazując hodowli zyskujemy zadowolenie kilkunastu (może kilkudziesięciu) mieszkańców, usatysfakcjonowanych tym aktem prawnym i organizacji, które ich wspierają i w ich imieniu występują. Tracimy natomiast nowoczesny dział rolnictwa o wartości szacowanej na 5 mld zł, przynoszący wymierne korzyści zarówno gospodarce lokalnej jak i całemu krajowi. Tym samym narażamy kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców kraju na konieczność przebranżowienia się i wszelkie problemy z tym związane. Pozbawiamy budżet kraju przychodów, a równocześnie narażamy skarb państwa na zupełnie niepotrzebne a bardzo wysokie wydatki.

Czy naprawdę tak ma wyglądać nowoczesny system zarządzania krajem i dbałość o dobro obywateli, w skali lokalnej i ogólnej?

Marian Brzozowski, SGGW

Fot. Anna Nowicka, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons

 

wycinka w puszczywycinka w puszczy białowieskiejekolodzyhodowla noreknorka hodowlana, ferma norekzakaz hodowli zwierzat futerkowychzakaz hodowli noreknorki Prawda o hodowli norek

Więcej z tej kategorii...

Jak wielkie sieciówki naciągają Polaków? Oto kilka cen dla porównania

Zdumienie budzi fakt ogromnej różnicy pomiędzy cenami w najpopularniejszych sieciach sklepów w Polsce, a tych samych marek za granicą. Do Polski obcokrajowcy przestają przyjeżdżać, bo robi się tu naprawdę drogo.

Koniec z nachalnymi telefonami ofertowymi? UOKiK bada sprawę

UOKiK stwierdził, że "uzyskanie zgody na marketing przez pracownika call center dopiero podczas rozmowy telefonicznej z potencjalnym klientem może naruszać prawo".

Paliwo z ptasich odchodów? Naukowcy twierdzą, że to możliwe!

W czasopiśmie "Applied Energy" pojawił się artykuł, w którym naukowcy przekonują o możliwości wytwarzania energii cieplnej i elektrycznej z odchodów kur, indyków i innego drobiu. Taki sposób pozyskiwania energii pozwala na zwiększenie produkcji nawet o 24 proc. więcej niż z biowęgla!

Zadłużamy się i będzie jeszcze gorzej

Barometr Rynku Consumer Finance prognozuje, że w kolejnych miesiącach ilość kredytów konsumenckich branych przez Polaków będzie dalej rosnąć. Ponadto wynik raportu od trzech lat już utrzymuje wysoki poziom.

Wskrzeszanie trupa, czyli innowacyjny, elektryczny FSC Lublin

Podczas Kongresu 590 spółka Ursus SA zaprezentowała prototyp pierwszego elektrycznego samochodu polskiej produkcji.

GUS: Ceny w sklepach rosną proporcjonalnie do naszych zarobków

Więcej zarabiamy, więcej wytwarzamy i więcej wydajemy. Rosną ceny energii. O tym informują nas ostanie dane ekonomiczne GUS oraz informacja ekspertów z PKO BP.

Co zyskujemy, a co tracimy zakazując hodowli zwierząt futerkowych w Polsce?

Organizacje zwalczające hodowlę zwierząt futerkowych skupiły się na przykładach ilustrujących ich punkt widzenia. Hodowcy nie zaprzeczają, że w pojedynczych przypadkach może dochodzić do nieprawidłowości, jednak przedstawiona przez nich perspektywa jest o wiele szersza i zwyczajnie uczciwsza.

Szyszko: Żaden kraj nie jest odporny na klimat

Minister środowiska Jan Szyszko na szczycie klimatycznym ONZ w Bonn wskazał na zagrożenia wynikające z nasilających się ekstremalnych zjawisk pogodowych. Jego zdaniem zmiały klimatu są nieuniknione.

Prawda o reformacji w Kościele Katolickim. Braun dla wSensie.pl: Nasz film to udokumentowana faktografia. Sto minut prawdy

Polska

Grzegorz Braun należy niewątpliwie do grona zdolnych reżyserów. Twórca kolejnej ekranizacji historycznej, postanowił zachęcić czytelników wSensie.pl do najnowszej produkcji "Luter i rewolucja protestancka".

Niedziela (PO): Polska żywność ma swoją markę, nie potrzebujemy GMO

wSensie.tv

Posiedzenie Komisji Rolnictwa i Komisji Środowiska ws. GMO bez wątpienia przejdzie do historii. Dyskusja dotyczyła rządowego projektu o organizmach genetycznie modyfikowanych. Udział w niej w sposób niezwykły wzięła strona społeczna, śpiewając religijną pieśń "Boże, coś Polskę”, sprzeciwiając się wszelkim uprawom GMO w Polsce.

Korwin-Mikke dla wSensie.pl: Kaczyński chce zakazu hodowli zwierząt futerkowych, ponieważ wmówiono mu, że zagrożone będą koty

Polska

Sejm uchwalił wczoraj ustawę o ograniczeniu handlu w niedzielę oraz znowelizował ustawę wprowadzającą ograniczenia w sprzedaży alkoholu. Oba projekty ocenił naszemu dziennikarzowi Janusz Korwin-Mikke. Prezes partii Wolność skomentował także zakaz hodowli zwierząt futerkowych.

Chcą zamknąć Al Jazeerę. Kryzys arabski coraz silniejszy

Świat

Poszerza się "lista terrorystów" ustanowiona przez rodzinę panującą w Arabii Saudyjskiej. Dołączyły do niej dwie kolejne islamskie organizacje i 11 osób podanych z imienia i nazwiska. Arabowie domagają się także zamknięcia telewizji Al Jazeera.

Walka Dawida z Goliatem! Czy polskie przedsiębiorstwo wygra z zagranicznym potentatem?

Po godzinach

W 1997 roku Jarosław Nowak i Jan Kujawa z firmy Interjarek stworzyli nową przyprawę do mięs o nazwie "Złocisty kurczak". Zyskała ona ogromną popularność nie tylko dzięki smakowi, ale także nazwie. Gdy nic nie zapowiadało kłopotów, na polskim rynku pojawił się...drugi "Złocisty kurczak".

Dom publiczny w miejsce kościoła w Edynburgu

Bez komentarza

Wierni Kościoła luterańskiego w Edynburgu przestali uczęszczać na nabożeństwa. Kościół zlikwidowano, a w zabytkowej budowli powstał klub nocny o nazwie "Grzech". Ludzie, kupujący kościoły w Wielkiej Brytanii, Holandii, czy Danii mają coraz potworniejsze pomysły na ich skomercjalizowanie.

Michnik: Odpieprz się. Kaczyński jest trochę jak Stalin

Polska

Redaktor Naczelny "Gazety Wyborczej" opowiedział dziennikarzowi portalu onet.pl co zrobi, jeśli zamkną gazetę. Michnik odniósł się także do "protestu parasolek" i Jarosława Kaczyńskiego.

Ryszard Czarnecki (PiS): Przede wszystkim trzeba dbać o prawa ludzi, potem o prawa zwierząt

wSensie.tv

Do Sejmu trafiły dwa projekty nowelizacji Ustawy o ochronie praw zwierząt. Pierwszy autorstwa Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt złożony przez posła PiS Krzysztofa Czabańskiego, drugi przygotowany przez Platformę Obywatelską i Nowoczesną. Obydwa zawierają zakaz hodowli zwierząt na futra, z tym, że w drugim przypadku okres wygaszania hodowli jest nieco dłuższy i nie ma zapisu zakazującego uboju rytualnego.

Rząd znowu ingeruje w naszą wolność. Nie wypijemy już piwka w miejscu publicznym?!

Polska

Możliwość ograniczenia przez samorząd nocnej sprzedaży alkoholu, wprowadzenie zakazu picia alkoholu w miejscach publicznych, to jedne z głównych założeń ustawy. Za jej nowelizacją głosowało 246 posłów, przeciw było 161, od głosu wstrzymało się 20.

Stało się. Zakaz handlu w niedziele już w przyszłym roku!

Polska

Sejm uchwalił ustawę o ograniczeniu handlu w niedzielę. Od 1 marca 2018 roku będą dwie niedziele handlowe w miesiącu: pierwsza oraz ostatnia. W 2019 roku ostatnia niedziela każdego miesiąca będzie handlowa. Natomiast od 2020 roku ma obowiązywać pełen zakaz handlu w niedziele. Za uchwaleniem ustawy głosowało 254 posłów, przeciwko było 156, od głosu wstrzymało się 23 posłów. Teraz ustawa trafi do Senatu.

Pogoda Warszawa z serwisu
Informujemy, pokazujemy i nazywamy rzeczy po imieniu. Słowem: pokazujemy świat takim, jaki jest. Znajdziecie nas na:

www.wsensie.pl
www.wsensie.tv
www.facebook.com/wsensiepl
www.twitter.com/wSensie


logo wSensie
wSensie.pl to polski portal internetowy, którego celem jest dostarczanie Czytelnikom najwyższej jakości informacji i opinii. Na naszych stronach znajdą Państwo najważniejsze informacje ze świata polityki i gospodarki, liczne wywiady i komentarze oraz wideo.

Ta strona wykorzystuje do swojego działania pliki Cookies. Możesz je zablokować w ustawieniach swojej przeglądarki. Blokada może spowodować niepoprawne działanie strony lub brak dostępu do niektórych jej funkcji. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.